15.03.2013 – Koncert w Gdańsku

Il Divo podbija Polskę!!!

 1. ——->>>>FOTO GALERIA 

2.——–>>>>FOTO GALERIA

3.——–>>>>Michal Fludra  FOTO GALERIA 

 

Obrazek dla aktualności

Drugi w Polsce koncert zespołu IL Divo zakończył się pełnym sukcesem i potwierdził rosnącą popularność międzynarodowej grupy wokalnej w naszym kraju. Obserwowało go ponad 8 tysięcy fanów, a więc dwa razy więcej niż pierwszy występ, który odbył się w ubiegłym roku w Łodzi.

Tak duże zainteresowanie przeszło oczekiwania nawet samych śpiewaków, którzy nie przypuszczali, że w czasie kilku miesięcy zyskają w Polsce tak wielu odbiorców swojej muzyki. Właśnie z tego powodu IL Divo przekazało dla polskiej publiczności dodatkową pulę biletów, które miało zagwarantowane dla swoich rodzin i bliskich na mocy umowy z organizatorem. – Nie mogliśmy zrobić inaczej. To dla nas wielka sprawa, że mamy tylu fanów w Polsce. Ten koncert otworzył naszą trasę koncertową i był niesamowitym przeżyciem. Chcemy szybko wrócić do Polski. Mamy tu dla kogo śpiewać! – powiedział David Miller z IL Divo.

 

 

Koncert IL Divo w ERGO ARENIE był pierwszym na tegorocznej trasie koncertowej. Grupa zaprezentowała zupełnie nowy program i wystąpiła wspólnie z Katherine Jenkins. – Trzeba przyznać, że IL Divo przygotowywało się do tego koncertu bardzo starannie. Od środy w ERGO ARENIE trwały próby z udziałem śpiewaków i Katherine Jenkins. W dniu koncertu odbyła się natomiast próba z orkiestrą – powiedział Marek Kurzawa z agencji Prestige MJM, która była organizatorem koncertu.

 

Podczas koncertu nie zabrakło doskonale znanych utworów, które fani usłyszeli już w trakcie koncertu w Łodzi, a także nowych wykonań. Publiczności w ERGO ARENIE do gustu przypadły zwłaszcza duety z Katherine Jenkins. – Nasze głosy brzmią razem chyba całkiem dobrze. To już nie pierwszy raz, kiedy zdecydowaliśmy się na żeński akcent. Wcześniej koncertowała z nami Barbra Streisand. Teraz Katherine Jenkins – tłumaczył David Miller z IL Divo. Warto jednak podkreślić, że piosenki IL Divo po raz kolejny wzbudzały przeróżne emocje. Była radość, wzruszenie, a nawet łzy szczęścia. – To było moje marzenie. Nie mogłam być w Łodzi, ale już wtedy wiedziałam, że nie odpuszę koncertu w Gdańsku. Zapamiętam ten magiczny wieczór do końca życia – powiedziała pani Monika, która na koncert przyjechała aż z Białegostoku. 

 

Polska publiczność, która pojawiła się w ERGO ARENIE, nie kryła radości z drugiej wizyty IL Divo w naszym kraju. Śmiało można powiedzieć, że grupa, która jeszcze kilka miesięcy temu nie była znana szerszej grupie osób w Polsce, odniosła w ostatnich miesiącach duży sukces. – Obrazują go liczby. Od koncertu w Łodzi wydarzyła się niesamowita rzecz. W ERGO ARENIE było dwa razy więcej fanów, wzrosła także zdecydowanie sprzedaż płyt IL Divo. Ten zespół przestał być anonimowy i ma teraz w Polsce naprawdę wielu wiernych fanów – powiedział Janusz Stefański z agencji koncertowej Prestige MJM.

 
 
———————————————————————————————————-
Wielkich fajerwerków na scenie Ergo Areny w piątkowy wieczór nie było, ale zespół Il Divo wcale ich nie potrzebowali, żeby w kilka minut swoimi operowo-symfonicznymi aranżacjami popularnych przebojów zdobyć trójmiejską publiczność.


Wielka czwórka z Il Divo. Każdy nieprzeciętnej urody, w idealnie skrojonym garniturze i z szerokim śnieżno-białym uśmiechem. Każdy obdarzony czarującą charyzmą i - oczywiście - nietuzinkowym talentem wokalnym.
fot. Dominik Staniszewski/Trojmiasto.pl

Wielka czwórka z Il Divo. Każdy nieprzeciętnej urody, w idealnie skrojonym garniturze i z szerokim śnieżno-białym uśmiechem. Każdy obdarzony czarującą charyzmą i – oczywiście – nietuzinkowym talentem wokalnym.

Il Divo wsparła brytyjska diva operowa Katherine Jenkins, która swoim mezzosopranem mistrzowsko zaśpiewała również m.in. arię z "Carmen", nagrodzoną owacjami przez publiczność.
fot. Dominik Staniszewski/Trojmiasto.pl

Il Divo wsparła brytyjska diva operowa Katherine Jenkins, która swoim mezzosopranem mistrzowsko zaśpiewała również m.in. arię z “Carmen”, nagrodzoną owacjami przez publiczność.

Jak skraść serce wrażliwego na muzykę Polaka? Najlepiej zaśpiewać jeden ze hitów światowej muzyki popularnej. Il Divo już na początku koncertu postawiło na “My Heart Will Go On” – evergreen ze ścieżki dźwiękowej “Titanica”. I był to oczywiście strzał w dziesiątkę. Po pierwszych taktach piosenki, kilka tysięcy osób, które w piątek zjawiły się w Ergo Arenie, było zdobyte.

Podczas ponad dwugodzinnego koncertu pieśni w języku włoskim (“La vide sin amore”) i interpretacje operowych dzieł przeplatały się z popowymi przebojami (“Unbreak My Heart”) oraz musicalowymi hitami (m.in. z “Upiora w operze” czy “West Side Story”). W tych dwóch ostatnich utworach śpiewaków z Il Divo wsparła brytyjska diva operowa Katherine Jenkins, która swoim mezzosopranem mistrzowsko zaśpiewała również m.in. arię z “Carmen”, nagrodzoną owacjami przez publiczność.

Bezprzecznymi bohaterami wieczoru było jednak czterech śpiewaków z Il Divo – tenorzy: Szwajcar Urs Bühler, Amerykanin David Miller oraz Sébastien Izambard z Francji i hiszpański baryton Carlos Marín. Każdy nieprzeciętnej urody, w idealnie skrojonym garniturze i z szerokim śnieżno-białym uśmiechem. Każdy obdarzony czarującą charyzmą i – oczywiście – nietuzinkowym talentem wokalnym.

Bowiem Il Divo to dopracowany do perfekcji produkt współczesnej popkultury. Realizacja prostego, ale genialnego pomysłu znanego brytyjskiego producenta muzycznego Simona Cowella, który wymyślił, aby wykonać kochane przez cały świat muzycznego klasyki w operowo-symfonicznych.

Pomysł – co było widać m.in. na piątkowym koncercie, który był dopiero drugim występem kwartetu w Polsce w ciągu ich dziesięcioletniej kariery – przyjął się znakomicie. Każdy utwór publiczność nagradzała gromkimi brawami, a przy niektórych wręcz rwała się do tańca. Szczególnie damska część publiczności, która wpatrywała się w przystojnych wokalistów jak w obrazek i nie pozwalała podczas bisów zejść ze sceny. Niektórzy fani jeszcze podczas koncertu starali się zdobyć autografy od muzyków i wręczali im prezenty, m.in. biało-czerwone szaliki.

Il Divo, nie dość, że zaserwowało kilkadziesiąt minut muzyki na najwyższym poziomie, to jeszcze udowodniło, że wcale nie potrzeba scenicznych fajerwerków, żeby zaczarować widownię. Wystarczy nieprzeciętna siła głosu, a tej muzykom ani na moment przed trójmiejską publiką nie zabrakło.

żródło: http://www.imprezyprestige.com/aktualnosci.php?news_id=901

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s